Chłopiec z ferajny

  Parszywy mam dzisiaj nastrój. Pogoda jest iście jesienna, jakby chciała się dostosować do humoru Włochów, którzy- delikatnie mówiąc- są dosyć rozczarowani porażką drużyny narodowej na Mundialu. Też jestem zawiedziona, bo spodziewałam się trochę lepszej postawy Azzurrich, a tu masz ci los. Trener Italii zrobił jedyną słuszną rzecz- podał się do dymisji i uważam, że niektórzy nasi politycy powinni wziąć z niego przykład, aby zachować twarz. Afera taśmowa wylewa mi się bokami, chociaż pokazuje mechanizmy władzy i dzięki niej mamy jasność, jak "ważna" dla rządzących jest Polska. Polityka już dawno sięgnęła dna, a degrengolada społeczna szerzy się coraz bardziej. Krótko mówiąc, jest gorzej niż źle.

  Od paru dni mamy do czynienia z nowym fenomenem, wykreowanym przez portale społecznościowe. Na pewno większość z Was widziała zdjęcie z kartoteki policyjnej atrakcyjnego przestępcy, na którego punkcie oszalały kobiety. Facet stał się objawieniem internetu, jego fotka do tej pory otrzymała ponad 40 tysięcy lajków, a ja zastanawiam się, czy ten świat oszalał? Przyzwyczaiłam się do tego, że promuje się pustaków, ale żeby robić gwiazdę z bandyty? Tego nie zaakceptuję nigdy, choćby nie wiem jak śliczną miał buzię. Jedyne, na co zasługuje ten człowiek, to medialny ostracyzm, a szum wokół jego osoby jest po prostu żenujący i zwyczajnie niebezpieczny. Podobno już biją się o niego agencje mody, ponieważ jego magnetyczne spojrzenie stwarza perspektywy, mimo że jego miejsce jest w pierdlu, a nie na wybiegu. Nikt nie widzi nic złego w tym, że to zwykły kryminalista i stawianie go na piedestale jest bezgraniczną głupotą. Ta historia pokazuje, jak łatwo teraz się wybić, co napawa mnie smutkiem i mocno przeraża. Po co studiować, pracować nad sobą, mieć ambicje, skoro wystarczy wrzucić do sieci zdjęcie i sukces murowany. Cholera mnie bierze na samą myśl, że jakiś łobuz ma szansę wywinąć się od kary wyłącznie dlatego, że jest przystojny. W takim razie wypuśćmy na wolność mordercę, o którym niedawno pisałam- to jest dopiero piękniś! Nieważne, że zabił żonę i dwójkę malutkich dzieci, bo w głębi duszy na pewno tego nie chciał. Tak olśniewający mężczyzna zmarnuje się w celi, więc zlitujmy się i nad nim.

  Dokąd zmierzamy? Czy człowiek naprawdę jest tyle wart, ile dostanie lajków na facebooku? Czy miarą sukcesu jest już tylko wygląd, a nie wnętrze? Na fejsie mam około dwustu znajomych, a moje zdjęcie profilowe polubiło 37 osób. I co mam zrobić- palnąć sobie w łeb, gdyż tak mało polubień jest według niektórych samozwańczych ekspertek mega kichą? Idąc dalej tym śladem- wygląda na to, że mój blog też jest do niczego, ponieważ niewielka liczba odwiedzin to powód do wstydu. Może zacznę umieszczać tu stylizacje Gai, żeby podnieść statystyki i przyciągnąć reklamodawców? Dziękuję, wolę pisać!

  Zakładając bloga nawet nie przypuszczałam, że można na nim zarabiać. Dla mnie była i jest ważna sama radość z pisania. Cieszę się z tego, że ktoś tu wchodzi, czyta i komentuje, bowiem to daje mi kopa, lecz nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że każdy pisze bloga dla korzyści. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, bo tak jest najłatwiej. Nie jestem naiwna i dobrze wiem, że mój blog kasy mi nie przyniesie, choć oczywiście nie miałabym nic przeciwko temu. Nie potrafię jednak tak dobrze żonglować słowami, jak inne mamy i przyznaję, że czytając niektóre wpisy zżera mnie zazdrość o ich talent, ale mimo to robię swoje. Lubię to i tyle:).
Obsługiwane przez usługę Blogger.