"Award" i nic nie jest jasne

  Dawno temu była sobie nieopierzona blogerka, która naiwnie sądziła, że nominacja do Liebster Blog Award okaże się dla niej przepustką do blogowej sławy. Bo wiecie, pomyślała sobie, że to wyróżnienie będzie miało taką samą moc sprawczą jak te wszystkie Music Award, Film Award, czy nomen omen Book Award. Oczami duszy widziała siebie na piedestale blogosfery, ponieważ tych „Award” otrzymała kilkanaście, więc wydawało jej się, że internetowa popularność stoi przed nią otworem. Gapiąc się w ekran monitora zacierała ręce i była przekonana, że strąci z tronu królów blogosfery, takich jak Kominek czy autora bloga Halo Ziemia. Jakież rozczarowanie ogarnęło ową blogerkę, gdy okazało się, że poza garstką wiernych czytelników nikt nie zainteresował się licznymi kandydaturami do Liebstera, a co za tym idzie, jej wypocinami. Cóż, jakoś przełknęła tę gorzką pigułkę i postanowiła wypiąć się na blogosferę, tak samo jak blogosfera wypięła się na nią. Jak zaplanowała, tak uczyniła i trzeba przyznać, że była to słuszna decyzja. A pal licho te nagrody, liczniki, wskaźniki i inne pierdoły- ja się w to nie bawię (tak, tak, to o mnie chodzi, jakby się jeszcze ktoś nie domyślił). Nie muszę być rozpoznawalna i mieć za sobą kilka milionów dusz, bo wolę pisać, a jednocześnie nie odczuwać żadnej presji pisania. Dałam się nabrać na pompatyczną nazwę Liebster Blog Award, chociaż żadna nagroda nie przypadła mi w udziale. Dlatego też kolejne nominacje przyjęłam z uśmiechem na ustach, lecz bez większych oczekiwań, gdyż wiem, że to tylko dobra zabawa i nic więcej. Dzięki temu łańcuszkowi można dowiedzieć się czegoś o osobach piszących bloga i jest to niewątpliwie pozytywny aspekt LBA. Odpowiadam zatem dwóm blogerkom, które wyróżniły właśnie mnie, zastanawiając się przy okazji, czemu właśnie mnie.  

Pytania Joasi z bloga Melˈs fashion-mumˈs passion:
1. Czy pisałaś kiedyś bloga, którego porzuciłaś? Jeśli tak, dlaczego?
Tak, było to około sześciu lat temu- zaczęłam pisać, ale skończyłam na jednej notce. Nie pamiętam nawet nazwy bloga i tego, o czym chciałam pisać. Widocznie wtedy jeszcze o niczym.

2. Co denerwuje cię tak bardzo, że wychodzisz z siebie?
Im jestem starsza, tym mniej rzeczy mnie denerwuje, choć  głupota ludzka nieustannie przyprawia mnie o ból głowy.

3. Jaka jest twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Zdecydowanie jesień, bo wtedy na świat przyszła moja córeczka.

4. Gdybyś miała nieograniczony wybór, gdzie byś zamieszkała?
W Polsce i tylko w Polsce.

5. Jaka jest twoja ulubiona zupa?
Nie będę oryginalna- pomidorowa.

6. W jakich miejscach najchętniej robisz zakupy?
Lidl, pobliski targ i tanie sieciówki.

7. Jakie lubisz zapachy?
Subtelne!

8. Czy uważasz, że istnieją żelazne zasady w wychowywaniu dzieci, które trwają z pokolenia na pokolenie i zawsze się sprawdzają?
Myślę, że tak, choć wszystko zależy od podejścia rodziców.

9. Co jest dla ciebie wyznacznikiem kobiecości?
Długie włosy, sukienka, szpilki i wrażliwość.

10. Jakimi środkami lokomocji najczęściej się poruszasz?
Jak już pisałam u Ciebie w komentarzu- piechtobusem, czyli moimi własnymi, styranymi przez schody nogami.

11. Czy masz w domu kwiaty doniczkowe i czy je lubisz?
Oczywiście, że mam i nie tylko bardzo je lubię, ale też pielęgnuję. O kurczę, właśnie sobie przypomniałam, że nie podlałam dzisiaj bazylii!


Pytania Ilony z bloga Pani Rolnik:
1. Czym jest dla ciebie szczerość?
Życiem w zgodzie ze sobą.

2. Czy uważasz, że ulubiony kolor osoby ma odzwierciedlenie w cechach jej charakteru?
Być może- kiedyś ubierałam się na czarno i byłam posępna niczym Marysia z M jak miłość. Teraz preferuję nieco stonowane kolory, a i charakter mi się zmienił.

3. Czy robisz coś dla przyrody w swoim życiu?
Niewiele, choć staram się przestrzegać obowiązujące zasady- segreguję śmieci, zużyty olej wywozimy do miejsc przeznaczenia, a nie wylewamy, tak samo baterie czy leki.

4. Czy czujesz się spełniona w roli, jaką aktualnie odgrywasz w życiu?
Jeśli chodzi o rolę matki, to jak najbardziej- daje mi to ogromną satysfakcję! Zawodowo zaś jestem w ogóle niespełniona.

5. Trzy rzeczy, które zabrałabym na bezludną wyspę to?
Nóż, środek na komary i coś do czytania.

6. Książki, po które moim zdaniem warto sięgać to?
Zdecydowanie te dobrze napisane!

7. Jeśli miałabym odrodzić się w kolejnym wcieleniu jako zwierzę, byłabym?
Chyba leniwcem.

8. Co cię cieszy?
Uśmiech na twarzy mojego dziecka.

9. Czy masz jakąś dobrą radę na jesienną depresję?
Przeczekać- na pewno przejdzie!

10. Posiadasz jakieś nie do końca logiczne fobie, przyzwyczajenia?
Boję się pająków, ale to akurat jest logicznie. Mam fobię samolotową, zwłaszcza w snach.

11. Blog, który warto twoim zdaniem przeczytać?
Tak jak w punkcie nr 6- dobrze napisany.

A teraz najważniejsze pytania (he he), czyli moje:
1. Z czym kojarzą Ci się Włochy?
2. Książka, którą bez wahania polecasz?
3. Czy oglądasz telenowele- jeśli tak, to jakie?
4. Co sądzisz na temat stylizowania maluchów?
5. Ulubiony aktor i film?
6. Celebryta, którego nie znosisz i dlaczego?
7. Ideał mężczyzny (lub kobiety) to?
8. Mega popularny blog, który czytasz?
9. Co sądzisz o portalach społecznościowych?
10. Jakie pobudki skłoniłyby Cię do emigracji?
11. Piosenkarz, piosenkarka, zespół- jaka muzyka Ci w duszy gra?


 Z wielką przyjemnością zapraszam do zabawy autorów następujących blogów (z góry zaznaczam, że nie musicie czuć się obligowani do odpowiedzi. Jeśli macie dość LBA, olejcie moje pytania, jeśli zaś chcecie odpowiedzieć, możecie to zrobić w komentarzu u mnie lub w osobnym poście. Kolejność nominacji absolutnie przypadkowa):




Obsługiwane przez usługę Blogger.