Nocne szaleństwa małżeństwa

  Los lubi płatać figle. Po przechodzonym niedawno wirusie byłam pewna, że już gorzej być nie może, ale się pomyliłam. Otóż może. Od kilku dni w naszym domu znowu szaleje cholerna grypa, która skutecznie odgania mnie od blogowania i innych ciekawych zajęć. Przeklinam przedszkole i kłócę się z mężem, bo jego stoicki spokój doprowadza mnie do szału.

  Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nabrałam potrzebnego doświadczenia, więc pomyślałam sobie, że podzielę się ze światem moimi sposobami na bezsenne noce. Postanowiłam stworzyć tu sobie kącik pt. "ciocia dobra rada", żeby moje słowne przepychanki z Mysterem Pi nie poszły na marne. I chociaż unikam czytania tych wszystkowiedzących samozwańczych ekspertów, którzy lepiej ode mnie wiedzą, co jest dobre dla mojego dziecka, to tym razem ja również zostanę internetową specjalistką. Kto blogierce zabroni?
   
 Nigdy nie byłam panikarą, ale odkąd mam Gaję, reaguję histerycznie na każde jej kichnięcie. W ciągu dnia jestem w stanie zapanować nad sobą i zachowywać się przykładnie, zaś gdy przychodzi noc, wstępuje we mnie diabeł i staję się bardzo przykra dla otoczenia (czytaj męża). W związku z tym dla własnej wygody stworzyłam mini poradnik traktujący o tym, jak przeżyć noc z wściekłą żoną u boku chorym dzieckiem i śpiącym mężem. Oto moje propozycje:

1. Nie panikuj! Grypa to nie dżuma, kaszel to nie suchoty, a katar to nie symptom postępującej alergii.

2. Nie obwiniaj męża o to, że śpi, kiedy Ty chodzisz po domu i usypiasz dziecko. To nie jego wina, że maluch woli Ciebie, ponieważ tylko Ty posiadasz poduszki powietrzne, dzięki którym Wasz szkrab w końcu zaśnie.

3. Nie czekaj na nadejście poranka, bo i tak nadejdzie szybciej, niż to sobie wyobrażasz. Ledwo zmęczona przyłożysz głowę do poduszki, a już mąż szepnie Ci do ucha: "wstawaj, jest siódma".

4. Nie patrz na śpiącego męża, jak na obiekt seksualny. Chore dziecko to skuteczny anty afrodyzjak i jeśli nabierzesz ochoty na to, żeby namiętnie pocałować męża, to wiedz, że za moment Twój potomek ponownie zakaszle i sprowadzi Cię na ziemię.

5. Nie przeklinaj męża i nie gadaj do niego w nocy (gdy jest przytomny). I tak Cię nie słucha, więc nie ma sensu się produkować.

6. Mąż też człowiek, więc nie zdziw się, gdy puści bąka, odbije mu się lub podłubie sobie w nosie. Nawet nie wie, że to robi, bo przecież śpi.

7. Nie oblewaj wodą śpiącego męża, nie zatykaj mu nosa, a przede wszystkim nie łaskocz go. Możesz obudzić dziecko, a wtedy nie ma zmiłuj (patrz punkt nr 2).

8. Udając się w wiadomym celu do toalety, nie szarp gwałtownie męża i z obłędem w oczach nie każ mu stać minutę nad łóżeczkiem podczas Twojej nieobecności. Przez ten czas dziecku nic złego się nie stanie.

9. Nie groź mężowi, że odeślesz go spać do drugiego pokoju, gdyż będzie to dla niego niczym wygrana na loterii.

10. Nie denerwuj się, gdy mąż rano Cię zapyta: "Jak spałaś, kochanie? Bo ja wyśmienicie"! Powtarzaj sobie, że dziecko czuje się lepiej, a to jest najważniejsze! Teraz możesz napić się kawy i zapomnieć o tym, co było. Przed Tobą kolejne nieprzespane noce:).
Obsługiwane przez usługę Blogger.