ByeBloggers i przełomowa teza Poli Szynel

-Spokój! Proszę o ciszę!- Pola Szynel starała się przekrzyczeć stadko niefrasobliwych blogerów, którzy pojawili się na ByeBloggers, ale nikt jej nie słuchał. Obrała więc inną strategię, o wiele bardziej skuteczną.

-Panie Wszechmogący- zwróciła się bezpośrednio do słynnego blogera, plotkującego jak gdyby nigdy nic z autorką bloga Paróweczki- nie wypada, żeby akurat pan siał tutaj zamęt! Na blogu jest pan idealny aż do bólu, lecz to widocznie pozory. Cóż, rozczarował mnie pan, skoro nie szanuje pan pracy innych osób!

  Wszechmogący zaczerwienił się jak burak i wydukał nieśmiałe przeprosiny, za to luskusowa autorka z Paróweczek ostentacyjnie zaczęła przeglądać swojego smartfona. Na pewno wisi na Sznapsie- skonstatowała Pola- dziadostwo to takie, że szkoda gadać, niemniej jednak muszę je zareklamować. Zapłacili dobrze, zatem postaram się, aby reszta blogerów poszła moim śladem i też założyła sobie Sznapsa. Jestem mistrzynią manipulacji i potrafię wmówić ludziom wszystko.

  Tak rozmyślając, Pola wróciła do rewolucyjnego (w jej mniemaniu) wykładu na temat przyszłości blogosfery, a że uwielbiała przemawiać, jej prelekcja przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych. Kiedy wreszcie zeszła z podium, obok niej pojawili się liczni wielbiciele, chcący sobie zrobić z Polą zdjęcie, podać jej rękę, czy zamienić kilka słów. Pola była tym zachwycona, gdyż uwielbiała status blogerskiej celebrytki i chętnie się w nim pławiła.

-Spokojnie- powiedziała do rozochoconych blogerek- znajdę czas dla każdego! Jestem taka sama, jak wy, moje drogie. Nie wywyższam się z tego powodu, że zrobiłam karierę, zawsze będzie ze mnie dziewczyna z sąsiedztwa!

  Mówiąc to, spojrzała od niechcenia w stronę autorki Bób and Brandy, która właśnie przeprowadzała wywiad z jakimś blogowym ważniakiem. Pola nie mogła jej wybaczyć tego, że nie zgodziła się zostać jej rzeczniczką prasową i nie chciała wystąpić w tej roli na ByeBloggers, czym istotnie pokrzyżowała ambitne plany założycielki Majstajla. Odmówić mi, to tak jakby odmówić samemu Szpylbergowi, albo innemu Tarantulowi, kurka wodna. Oj, narobię jej koło pióra i jeszcze się przekona, że nie było warto rezygnować z tak wyjątkowego zadania. Szepnę tu i tam, że nazwała się Brandy, a whisky pije i zobaczymy, na czyje wyjdzie! Takie rozczarowanie, to nie do pomyślenia- dumała Pola, cierpliwie pozując do zdjęć.

  Inne blogerki z paręstringów również srogo zawiodły Polę. Matka na Orbicie na pytanie, czy nie pomogłaby koleżanki z Bób and Brandy zwerbować jako rzeczniczkę odpowiedziała, że to nie jej sprawa, zresztą stara się niczym interesować, bo woli mieć święty spokój (no wiecie co!). Oburzona Antyradykalistka zasypywała Polę skargami na temat szkodliwości Dietetycznych Ozorów, ponieważ jej teściowa się nimi zatruła. Najwidoczniej przesadziła- uważała przygnębiona Pola- i za dużo ich zjadła, a teraz ma do mnie pretensje. A czy to moja wina, że szanowna teściowa lubi się obżerać? Na przyszłość niech Antyradykalistka wyraźnie mnie słucha i wyciąga rzeczowe wnioski. Ciągle powtarzam na blogowych iwentach do moich wiernych fanów- nie dzielcie się, a nie będziecie mieć problemów. To moje życiowe motto.

  Blogerka z Babskie Pianie także zaszła Poli za skórę. Najpierw piała z zachwytu oraz zakładała grupy na fejsie, a później udawała, że rzecz jej nie dotyczy i nie chciała na ByeBloggers rozdawać ulotek i wizytówek Majstajla. Inni za taką robotę daliby się pokroić- smuciła się Pola- a przedstawicielki paręstringów okazały się naprawdę wybredne. Ozorki im posyłać, laurki im wystawiać, a nadal im mało. Zero wdzięczności i ani grama pokory.

  Nie powinno więc nikogo dziwić, że wystąpienie Poli było wymierzone przeciw blogom rodzicielskim. Wywołała tym wielki skandal i spore poruszenie wśród blogujących matek, które nazwały ją zdrajczynią i namawiały do bojkotu Majstajla. Tym akurat Pola najmniej się przejęła, bowiem jako stara wydajaczka wiedziała, że hasło "nieważne, jak mówią, ważne, żeby mówili" w blogosferze sprawdza się znakomicie. Rozgłos i sławę kochała zaś Pola miłością absolutną, toteż było jej najzupełniej obojętnie, co tam te paręstringi wygadują. W kuluarach opowiadała komu popadnie, że blogerki rodzicielskie nic nie zrozumiały z jej boskiego wykładu, a nawet dokonały nadinterpretacji, a ta, jak wiemy, wiecznie stwarza niesnaski. Aby przekonać się, kto ma rację, przytoczymy fragment expose Poli na temat szkodliwości pisania bloga przez matki:

Matki prowadzące bloga to nie jest normalne zjawisko! Kto się zajmuje dziećmi, kiedy one piszą? Pozostawię to bez komentarza! Kto karmi dzieci, gdy siedzą sobie na portalach i umieszczają tam zdjęcia pociech? To również pozostawię bez komentarza! Kto bawi się z tymi biednymi maluchami, gdy matki lansują się na imprezach i pozują na ściankach? To jest patologia, drodzy państwo! Dlatego też, z pełną mocą mojego autorytetu i całą świadomością moich wpływów oświadczam, że dla mnie paręstringi nie istnieją! Co więcej, dzisiaj wrzucę do siecie hasztag- bojkotujmyparęstringi i spodziewam się odzewu z waszej strony! Bo to nie może tak być, żeby matki olewały własne dzieci przez internetowe wypociny, których i tak nikt nie czyta!

  Gdyby Pola wiedziała, że na jej słowa zareaguje królowa parentingu- słynna Boska Matka, na pewno nie wywołałaby afery. Tymczasem nie przejmowała się zagrożeniem, czyhającym na nią z serca blogosfery i kontynuowała swą podróż po ByeBloggers. Bilans spotkania był dla niej zdecydowanie korzystny- to o niej najwięcej pisano, to z nią robiono sobie niezliczoną ilość selfie i to jej przemówienie okazało się przemołowe. Gdy dzień po zlocie Pola zobaczyła na fanpejdżach innych blogerek swoją fascynującą twarz, uśmiechała się z satysfakcją, szczęśliwa z kolejnej zwycięskiej potyczki. Nie przypuszczała, że za niedługo będzie musiała bronić się przed atakami Boskiej Matki, która miała nie tylko znakomitą pamięć, ale przede wszystkim wyjątkowe pióro, a przed jej ciętymi ripostami drżały największe blogowe asy. Nie doceniła jednakże sprytu przeciwniczki, bo nie z takimi influencerkami Pola sobie radziła. Jednym słowem- będzie się działo!


zdjęcie- www.milionkobiet.pl

Poprzednie części można znaleźć w stopce, klikając etykietę "Pola Szynel".
Obsługiwane przez usługę Blogger.