Jak dobierać majtki do mini?

  Na specjalne życzenie fanek Poli Szynel, publikuję jej przełomowy wpis, zdobywcę wielce zasłużonego Kufelka Blogowego w kategorii "Tekst Roku" oraz kilkunastu innych wyróżnień (ich sponsorem w większości został producent Wapniak-Szarak, lecz o tym cicho sza). Czytajcie i podziwiajcie, gdyż naprawdę jest co!

Moje drogie!

Jestem trochę zaniepokojona. Od pewnego czasu dostaję maile od uroczych czytelniczek Majstajla, borykających się z problemem dobierania właściwej bielizny do kusych spódniczek. No cóż, mocno się zastanawiałam, czy napisać podobny wpis, bo jak wiecie, nie prowadzę bloga modowego, ale czego się nie robi dla moich kochanych Polomaniaczek! Skoro uważacie mnie za znawczynię mody i prawdziwą ikonę stylu (niech się uczy ode mnie ta, co mercedesem jeździ i szpanuje wszystkim na sznapsie), to nie mam innego wyjścia, niż udzielić wam kilka cennych wskazówek, które na pewno pomogą niejednej dziewczynie podbić dyskotekę na prowincji, czy poderwać największe ciacho w okolicy. Nieskromnie przyznam, że prawdziwa ze mnie znawczyni w temacie (w każdym innym zresztą też), bowiem na noszeniu majtek zeżarłam zęby. Oto moje złote rady, jak dopasować majtki do mini i nie stać się pośmiewiskiem podwórka, komisariatu, bądź izby wytrzeźwień:

1. Przede wszystkim (i tutaj zacznę z grubej rury), w noszeniu mini najważniejsze nie są majtki, lecz zgrabne nogi. Jeśli wasze nogi przypominają serdelki, dajcie se lepiej spokój i załóżcie galoty, a zalotne mini zostawcie zgrabniejszym koleżankom, już one potrafią je nosić. Pamiętajcie, że krótkie spódniczki są dozwolone tylko do rozmiaru 36 i wieku 25 lat, bo potem to obciach do kwadratu. Jakby co, grzecznie was ostrzegałam!

2. Niby to oczywiste, a jednak okazuje się, że nie tak bardzo, ponieważ nie każda zwolenniczka krótkich kiecek pamięta o czystych majtkach. No byście się wstydziły, przecież istnieją wkładki estetyczne (przy okazji polecam te najlepsze- włoskiej firmy Siempre), jak można pokazywać się w czornych batkach? Prawdziwe kobiety zawsze noszą lśniące majteczki, oryginalne torebki i wyłącznie znane marki!

3. Wybierając kuse mini, trzeba kierować się tą samą zasadą przy zakupie majtek- żadne tam reformy, lub co gorsza, majtki wyszczuplające, nie wchodzą w rachubę. Chcecie nosić mini, musicie mieć nie tylko nogi do pasa, ale również sylwetkę nie z tej ziemi. Widzialam w realu przypadki lasek, które zamiast kręcić tyłkiem jak na szanowane damy przystało, wiecznie poprawiały niewygodne majtochy (z tego miejsca pozdrawiam Najdżelinę). Wiedzcie zatem, przyjaciółki mojego bloga, że murowanym sukcesem będzie nabycie koronkowych cudeniek albo krwistoczerwonych stringów (nie zapominajcie przy tym o białych kozaczkach), a wtedy nikt się wam nie oprze!

4. Istnieje opcja dla odważnych i wyzwolonych kobiet, czyli zrezygnowanie z majtek w ogóle. Wypróbowałam ją nieraz i powiem wam, że działa, ale tylko latem. Zimą możecie odmrozić sobie pośladki, a tego chyba nie chcecie, zwłaszcza że będziecie miały kłopot z wytłumaczeniem się lekarzom, co się stało (przeżyłam to na własnej du..., znaczy skórze). Seksapil to dla nas fundamentalna sprawa, niemniej zdrowie mamy jedno, więc apeluję do was o zdrowy rozsądek. Dobierajcie majtki z głową!

5. Mówią wam coś złączone uda? To koszmar słabszej płci, gdyż rasowa kobieta (a za takie uważam moje wielbicielki) powinna je mieć rozłączone! Możecie mieć nawet majtki wysadzane diamentami, lecz jeżeli wasze uda się stykają, to macie przechlapane i jedynie desperat na was poleci. Dbajcie przeto o uda i na pewno wszystko się uda!


Rozmarzyłam się, moje kochane. Dziękuję wam za to, że namówiłyście mnie na ten wpis, bo właśnie się przekonałam, że bycie blogerką jest czymś więcej, niż do tej pory mi się wydawało. To duża odpowiedzialność za rzesze kobiet, które często nie wiedzą, jaką drogą pójść. Jestem nie tylko autorką wspaniałych publikacji, ale czuję się też psychologiem waszego życia, a to ma dla mnie niebagatelne znaczenie. Dlatego też zdecydowałam się przyjąć propozycję wydawnictwa Tan-Deta i za parę miesięcy na rynku ukaże się moja debiutancka powieść: "Bez stylu, a jednak stylowo". Już teraz zapraszam was do subskrypcji, jestem przekonana, że będzie to bestseller na miarę naszych czasów! Do szybkiego usłyszenia, wasza, jak zwykle niepowtarzalna, Pola Szynel!



zdjęcie- Aliexpress.com
Obsługiwane przez usługę Blogger.