Pan z północy, chłop z południa

We Włoszech długo istniało przekonanie, że północ kraju jest lepszy od południa. Bogatszy, bardziej cywilizowany, mający poważniejsze znaczenie, o większym odsetku wykształconych ludzi, z piękniejszymi tradycjami etc. Od jakiegoś czasu walczy się z jednak tym przekłamanym i jakże niesprawiedliwym wyobrażeniem, które w relacjach między samymi Włochami zrobiło wiele zamieszania. Owszem, może i północ Italii ekonomicznie stoi nieco wyżej, ale robienie z przedstawicieli południa ludzi gorszego sortu jest niedopuszczalne, zwłaszcza że przed zjednoczeniem Italii to południe było o wiele bogatsze niż północ. Podziały są niebezpieczne i trzeba z nimi walczyć, a nie klasyfikować ludzi ze względu na pochodzenie. Nieważne, skąd się wywodzi, istotne co się sobą prezentuje, o czym zapominają przedstawiciele elity. Tym razem nie popisał się Flavio Briatore, który po raz kolejny wypowiedział się z pogardą o mieszkańcach południa Włoch.

Briatore słynie z ciętego języka i z tego, że ma gdzieś opinie rodaków. Jest na tyle bogaty, by pozwolić sobie na wygłaszanie kontrowersyjnych poglądów i na tyle bezczelny, by śmiać się biednym w oczy. W udzielonym niedawno wywiadzie wyraził zdziwienie, jak można żyć za 1300 euro miesięcznie, a o południu kraju powiedział, że ma się źle, gdyż zostali tam tylko lenie. Pierwsza część jego stwierdzenia rozśmieszyła społeczeństwo, bo co oderwany od rzeczywistości miliarder może wiedzieć o realiach normalnego życia, natomiast druga spowodowała wylew krytyki, a na przedsiębiorcy nie pozostawiono suchej nitki. Po Briatore spłynęło to jak po kaczce i raczej nie przejął się tym, że na jakiś czas stał się wrogiem publicznym numer jeden (nie pierwszy to raz zresztą). W kontekście galopującego bezrobocia i braku perspektyw nazywanie południowców leniami jest cyniczne i bezlitosne. Za tym kryją się ludzkie dramaty, których żaden bogacz nie zrozumie. 

Uprzedzenie do ludzi z południa nadal jest mocno zakorzenione w Italii, choć Włosi starają się z tym coś zrobić. Apeluje się o to, żeby skończyć z kategoryzacją i nie podkreślać rozbieżności między mieszkańcami, bowiem nic dobrego to nie wnosi w relacjach obywatelskich. Południe Włoch jest przepiękne, jego mieszkańcy to ludzie dumni i o gorących sercach, a ich wkład w rozwój kraju jest nieoceniony. Traktowanie ich jak swego rodzaju dzikusów nie powinno mieć miejsca, a spory o to, kto jest lepszy, już dawno trzeba było rozwiązać. Słowa Briatore stały się tematem polemiki i na nowo rozpaliły we Włochach dyskusję o wyższości północy nad południem i o tym, dlaczego w 21 wieku nadal istnieją podobne rozłamy. Fakt, iż mieszkańcy północy mają inne charaktery niż południowcy, nie świadczy o tym, że są więcej warci. Flavio Briatore ożenił się z Kalabryjką z krwi i kości (Elisabettą Gregoraci), więc też nie oparł się urokowi, jakie zrodziło południe, a mimo to nie przestał obrażać mieszkańców dolnej części kraju. Ot, swoisty paradoks człowieka z północy.




zdjęcie- Orsomarso Blues
Obsługiwane przez usługę Blogger.